• Jakie wydatki może odliczyć bloger?

    Najnowsza interpretacja z dnia 11 września 2019 r. (znak 0112-KDIL3-3.4011.241.2019.1.AA) wydana przez Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej (KIS) wydaje się rewolucyjna w tym temacie – skarbówka zgodziła się by bloger odliczył wszystkie koszty, które poniósł w związku z prowadzeniem strony internetowej. Jednakże, dotychczasowa praktyka interpretacyjna fiskusa była bardzo zmienna, przez co nie można jeszcze przesądzić, że przyszłe interpretacje będą równie korzystne dla podatników.

    Czego dotyczy najnowsza interpretacja?

    Podatnik w ramach swej działalności gospodarczej prowadził stronę internetową poświęconą nurkowaniu. Autor bloga odbywał zagraniczne podróże, podczas których testował sprzęt do nurkowania. Otrzymywał wynagrodzenie od producentów sprzętu do nurkowania w zamian za reklamę ich produktów. Podatnik zapytał skarbówkę we wniosku o wydanie interpretacji indywidualnej o to czy może do kosztów uzyskania przychodu zaliczyć wydatki poniesione na:

    • zakup sprzętu do nurkowania oraz sprzętu fotograficznego i wideo;
    • zakup biletów lotniczych;
    • podnoszenie uprawnień nurkowych;
    • noclegi w hotelach.

    Zdaniem fiskusa wszystkie wyżej wymienione wydatki mogą być rozpoznane jako koszt uzyskania przychodu podatnika – wszystkie przyczyniają się (bezpośrednio lub pośrednio) do uzyskania przychodu z prowadzonej działalności gospodarczej.

    Czasem koszt, czasem nie

    Fiskus nie posiada jednolitego stanowiska w sprawie kosztów ponoszonych przez szeroko rozumianych twórców internetowych (blogerów, influencerów, osób prowadzących kanał na serwisie YouTube). Interpretacje różnią się także co do kwalifikacji przychodów osiąganych przez takich przedsiębiorców.

    Przed 2017 r. wydawano więcej korzystnych dla podatników interpretacji w tym zakresie. Przykładowo można wskazać interpretację z dnia 9 maja 2016 r. (znak IPPB1/4511-318/16-2/AM). Chodziło o podatnika, który chciał założyć blog o tematyce wędkarskiej. Przyszły bloger chciał ująć w kosztach m. in. sprzęt wideo, wynajem łodzi, usługi hotelowe i gastronomiczne. Jego przychody miały pochodzić z m.in. z dzierżawy powierzchni reklamowej i reklam internetowych. Organ podatkowy zgodził się na kwalifikacje wszystkich wydatków przedstawionych przez podatnika jako kosztów prowadzonej działalności gospodarczej.

    Jednakże, najnowsza praktyka orzecznicza fiskusa dotycząca kosztów ponoszonych przez blogerów nie jest korzystna dla podatników. Zdaje się, że dla skarbówki nieistotne jest, od kogo bloger otrzymuje przychody – czy na podstawie umowy z portalem internetowym (wynagrodzenie zależne od liczby wyświetleń) czy na podstawie umów marketingowych zawieranych z producentami lokowanego produktu.

    W interpretacji z dnia 19 lipca 2019 r. (znak 0115-KDIT2-1.4011.197.2019.1.DW) dyrektor KIS stwierdził, iż: Dzielenie się spostrzeżeniami, opiniami, informacjami publikowanymi na blogu wskazuje na osobisty charakter publikowanych treści i nie powoduje de facto powstania przychodu. W związku z tym, zdaniem organu, bloger nie może odliczyć żadnych kosztów. Sprawa dotyczyła podatnika prowadzącego wiedobloga, na którym prezentował widzom zakupione produkty oraz przedstawiał ich wady i zalety. Bloger zarabiał na wyświetlaniu reklam widzom.

    Zgodnie z interpretacją z dnia 18 września 2018 r. (znak 0114-KDIP3-3.4011.332.2018.2.JM): Do kosztów uzyskania przychodów nie można zaliczyć wydatków związanych z prowadzeniem bloga, produkcji i wyświetlania filmów na Youtube, czy Instagramie. W tym przypadku podatnik zamieszczał filmy z podróży na serwisie YouTube, zarabiając na reklamach zgodnie z umową zawartą z tym serwisem.

    Interesujące uzasadnienie zawiera interpretacja z dnia 8 grudnia 2017 r. (znak 0114-KDIP3-1.4011.366.2017.1.ES) Organ i tym razem nie zgodził się z podatnikiem co do kwalifikacji poniesionych wydatków. Chodziło o blogerkę modową, która zakupiła m.in. usługi kosmetyczne, fryzjerskie oraz z zakresu medycyny estetycznej. Zdaniem skarbówki:  na popularność bloga mają wpływ artykuły (wpisy) tam zamieszczane. W głównej mierze to jakość tych wpisów wpływa na atrakcyjność prowadzonego bloga wśród odbiorców, niezależnie od wysokości poniesionych wydatków.

    Z kolei, w interpretacji z dnia 21 grudnia 2017 r. (znak 0114-KDIP3-1.4011.460.2017.1.AM) skarbówka odmówiła blogerowi nawet odliczenia wydatków technicznych, jak zakup domeny, hostingu czy usług programistów.

    Inaczej do analizowanego problemu podszedł dyrektor KIS w interpretacji z dnia 19 września 2019 r. (znak 0115-KDIT2-1.4011.296.2019.2.MN). Uznał on bowiem, że prowadzenie bloga może być działalnością publicystyczną. W związku z tym, bloger będzie korzystał z 50% kosztów uzyskania przychodu przewidzianych dla twórców. Co istotne, w tym przypadku podatnik zawierał umowy o dzieło z firmą, która zlecała mu pisanie bloga o określonej tematyce.

    W sprawach dot. kwalifikacji wydatków blogerów toczyły się również spory sądowe. Przykładowo, korzystny dla podatnika był wyrok WSA w Gliwicach z dnia 10 lipca 2017 r. (sygn. I SA/Gl 287/17). Stan faktyczny dotyczył blogerki, która planowała prowadzenie w ramach działalności gospodarczej strony o modzie i kosmetykach. Podatniczka chciała ująć w kosztach wydatki na zakup ubrań, biżuterii, kosmetyków oraz obsługi multimedialnej. Doszło do sporu z fiskusem, ponieważ ten nie chciał uznać wydatków za koszty – jego zdaniem były to środki przeznaczone na cele osobiste podatnika. Jednakże, sąd stanął po stronie blogerki: bloger musi ponieść pewne wydatki związane z tematyką i treścią prowadzonego bloga, inaczej bowiem nie będzie miał narzędzi, aby dotrzeć do reklamodawców i innych zleceniodawców, a tym samym – aby osiągnąć jakikolwiek przychód.

    W czym leży problem?

    Szeroko pojęci twórcy internetowi (blogerzy, influencerzy, osoby prowadzące kanał na serwisie YouTube) parają się różnymi zajęciami. W ich przypadku trudno jest rozgraniczyć, które wydatki zostały poniesione na działalność reklamową, a które na cele osobiste podatnika. Zazwyczaj działalność twórcy internetowego sprowadza się do korzystania z określonych dóbr (ubrań, jedzenia) zarabiając przy tym na reklamach, które docierają do jego widza/czytelnika. W przypadku bloga o tematyce lifestyle autor zamieszcza przeróżne treści – np. stołuje się w ekskluzywnych restauracjach lub korzysta z usług hotelowych – i jednocześnie dzięki widowni zarabia na reklamach. Uzasadnione wydaje się stanowisko, że wydatki twórcy internetowego mają charakter mieszany – służą zaspokajaniu potrzeb autora lub realizacji jego hobby i jednocześnie przyczyniają się do osiągnięcia przychodu z działalności gospodarczej. Jednakże, przepisy podatkowe nie zawierają takiej kategorii wydatków – coś albo jest kosztem uzyskania przychodu albo nim nie jest. W związku z powyższym, wydaje się, że obecny stan prawny nie nadąża za współczesnymi trendami prowadzenia marketingu w sieci.

    Podsumowując, działalność gospodarcza w formie prowadzenia bloga wiąże się z niedającym się wyeliminować ryzykiem podatkowym – podatnik nie może mieć pewności co do kwalifikacji przez fiskusa ponoszonych wydatków. Twórcom internetowym pozostaje wnioskowanie o wydanie interpretacji, licząc na to, że otrzymają korzystną opinię podatkową.

    autor: Tomasz Wróbel, mł. konsultant ds. podatków data: 30.09.2019

Aby otrzymać bezpłatny dostęp do Informatora Podatki 2020 zapisz się do naszego newslettera:




Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Business Tax Professionals sp. z o.o. sp. k. z siedzibą we Wrocławiu (50-304), przy ul. Słonimskiego 6 (dalej BTP). Czytaj więcej [...]

* pole wymagane