• Koniec sporów w zakresie „prywatnego” najmu nieruchomości

    Konkretyzują się zapowiadane od pewnego czasu zmiany w podatkach. W dużej mierze są one oceniane jako zmiany niekoniecznie na korzyść podatników (np. likwidacja tzw. ulgi abolicyjnej, opodatkowanie CIT spółek komandytowych). Niemniej zdarzają się również wyjątki – od stycznia 2021 r. możemy się bowiem spodziewać, że zryczałtowany podatek dochodowy w stosunkowo niskich stawkach, będą mogli opłacać nie tylko podatnicy wynajmujący swoje mieszkania lub domy prywatnie, ale również osiągający przychody z tego tytułu w ramach prowadzonej działalności gospodarczej.

    Zaproponowane przez ustawodawcę nowe regulacje, które mają obowiązywać od 1 stycznia 2021 r. spowodują, że wynajmujący (np. mieszkanie, dom) będzie mógł wybrać zryczałtowaną formę opodatkowania przychodów z tego tytułu, z zastosowaniem dość korzystnej stawki (8,5% do przychodów do wysokości 100 tyś zł oraz 12,5% powyżej tego limitu) nie tylko w stosunku do przychodów osiąganych z tzw. najmu prywatnego (tak jest obecnie), ale m.in również do przychodów z najmu w ramach działalności gospodarczej. Obecnie najem uznany za działalność gospodarczą na gruncie PIT nie może korzystać z ww. preferencji.

    Oczekiwane przez wielu podatników (zwłaszcza posiadających nieruchomości na wynajem) przepisy zostały już uchwalone przez Sejm (na posiedzeniu 28 października) i przekazane do prac legislacyjnych w Senacie. Wejście w życie omawianych przepisów powinno zakończyć trwające od wielu lat i kończące się niejednokrotnie dopiero w sądach administracyjnych spory pomiędzy wynajmującymi a fiskusem. Obecnie spory te sprowadzają się zasadniczo do tego, czy dany najem (np. trzech mieszkań) to już działalność gospodarcza, czy też jedynie czynność mieszcząca się w zwykłym zarzadzaniu majątkiem prywatnym (tzw. najem prywatny). W obecnym stanie prawnym organy podatkowe, opierając się na dość nieostrej definicji działalności gospodarczej na gruncie ustawy o PIT, mogą potencjalnie uznać za działalność gospodarczą nawet najem pojedynczego mieszkania (jeśli odbywa się w sposób zorganizowany, ciągły i jest działalnością zarobkową – przy założeniu, że wskazane przesłanki występują łącznie). Przepisy nie uzależniają bowiem wprost klasyfikacji do danego rodzaju najmu (prywatnego, czy w ramach działalności gospodarczej) od ilości wynajmowanych nieruchomości.

    Mimo że aktualnie obowiązujące przepisy wprost się do tej kwestii nie odnoszą, to jednak w praktyce wzrost ilości wynajmowanych nieruchomości niewątpliwie zwiększa szansę uznania najmu za działalność gospodarczą. Organy podatkowe (jak również sądy administracyjne) niejednokrotnie prezentowały stanowisko, zgodnie z którym wynajmowanie kliku/kilkunastu nieruchomości już samo w sobie powoduje, że co do zasady nie da się prowadzić najmu w sposób inny niż zorganizowany i ciągły (przesłanka działalności zarobkowej jest w takim przypadku raczej oczywista). Takie podejście wydaje się jednak nie do końca czytelne. Można się bowiem zastanowić, czy (poza jakimiś skrajnymi przypadkami) w ogóle da się prowadzić najem w sposób inny niż: zorganizowany (wynajmujący z zasady dąży do optymalnej organizacji najmu), ciągły (z punktu widzenia wynajmującego optymalne jest, aby nie występowały przerwy). Ponadto zasadniczym celem najmu jest zarobek (zakładając, że wynajmujący nie zamierza prowadzić np. działalności para-charytatywnej).

    Przesłanki uznania danego najmu za działalność gospodarczą (z uwagi na nieprecyzyjną definicje tej działalności oraz brak regulacji np. co do ilości wynajmowanych nieruchomości), są więc na gruncie obecnie obowiązujących przepisów w praktyce mocno uznaniowe, co może powodować u podatników odczucie pewnej niekonsekwencji w traktowaniu najmu. Może się bowiem zdarzyć, że za prowadzącego działalność gospodarczą na gruncie ustawy o PIT zostanie uznana osoba wynajmująca odziedziczone po rodzicach i dziadkach dwa mieszkania (bo np. zbyt intensywnie reklamuje najem oraz z braku czasu korzysta przy obsłudze najmu z usług agencji nieruchomości oraz firmy sprzątającej), a za najem prywatny zostanie z kolei uznany najem sześciu zakupionych mieszkań u innej osoby (bo osoba ta zorganizowała najem w mniej profesjonalny sposób). Fiskus dokonując oceny (np. zamierzając wykazać lub wykluczyć zorganizowany sposób najmu), kieruje się bowiem również tym, czy czynności dokonywane przez podatnika są podobne do działań profesjonalnych podmiotów zajmujących się taką działalnością.

    Powyższe podejście prowadzi do dość groteskowych sytuacji, w których osoby zamierzające wynajmować np. kilka posiadanych mieszkań (lub innych nieruchomości), chcące korzystać z tzw. „niskiego” ryczałtu przyjmują dość „ascetyczny” model najmu, rezygnując chociażby z pośrednictwa biur nieruchomości, szerszej reklamy, sprzątania nieruchomości przez podmioty zewnętrzne itp. Wszystko po to, aby nie dawać fiskusowi argumentów, że najem jest profesjonalny (wskazane działania mogą bowiem świadczyć za profesjonalizacją najmu). Przy czym takie podejście mogło co najwyżej ograniczyć ryzyko uznania danego działania za działalność gospodarczą, a nie całkowicie je wyeliminować.

    W celu uniknięcia potencjalnego sporu z organami podatkowymi podatnicy niejednokrotnie starali się więc dodatkowo potwierdzać planowane lub bieżące działania dotyczące najmu, wnioskując o wydanie indywidualnej interpretacji podatkowej. Efekty takich wniosków bywały różne. Zdążało się jednak, że organy podatkowe czasami akceptowały jako tzw. najem prywatny również stosunkowo dużą ilość wynajmowanych nieruchomości, co dodatkowo potęgowało niezrozumienie u tych podatników, u których mniejszą ilość wynajmowanych nieruchomości uznano za działalność gospodarczą.

    Przykładowo w interpretacji indywidualnej z dnia 21 kwietnia 2017 r., znak 0113-KDIPT2-1.4011.38.2017.1.KU, Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej zaakceptował stanowisko właścicielki kamienicy, posiadającej 15 lokali mieszkalnych, wynajmowanych zarówno osobom fizycznym, jak i podmiotom prowadzącym działalność gospodarczą, zgodnie z którym: (…) aktywność rynkowa polegająca na wynajmie opisanych we wniosku lokali mieszkalnych nie stanowi pozarolniczej działalności gospodarczej, ale tzw. najem prywatny w rozumieniu art. 10 ust. 1 pkt 6 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (…)

    W innej interpretacji indywidualnej (z dnia 2 maja 2018 r., znak. 0112-KDIL3-1.4011.116.2018.1.KF), Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej nie zakwestionował z kolei prawa do opodatkowania ryczałtem planowanego najmu 6 mieszkań i 5 przynależnych do nich miejsc postojowych oraz dodatkowego sezonowego najmu pokoi w budynku letniskowym nad morzem. Powyższa interpretacja ma dodatkowy charakter pewnego wyjątku od reguły, z tego powodu, że w doktrynie podatkowej przeważa raczej pogląd, że tzw. „najmem turystyczny” (jako najem generalnie krótkoterminowy) co do zasady nie może być wykonywany w ramach zarządu majątkiem prywatnym, a tym samym nie może być opodatkowany tzw. “niskim ryczałtem”. Wynika to z tego, że udostępnianie nieruchomości na krótkie okresy ma zasadniczo charakter powtarzalny, zorganizowany i zarobkowy – przez co nie mieści się w tzw. zarządzaniu majątkiem prywatnym, lecz spełnia przesłanki dla uznania za działalność gospodarczą na gruncie ustawy o PIT.

    Jednakże nawet uzyskanie korzystnej (w mniemaniu podatnika) interpretacji indywidualnej w praktyce nie zabezpieczało w pełni ryzyka podatkowego. Fiskus po wydaniu interpretacji i tak mógł próbować udowodnić (np. w ramach postępowania podatkowego), że stan faktyczny lub zdarzenie przyszłe opisane we wniosku o wydanie interpretacji nie pokrywa się jednak z faktycznymi okolicznościami prowadzenia najmu. Tym samym ograny podatkowe mogły zanegować moc ochronną interpretacji. Podatnik kierujący się bezpieczeństwem podatkowym musiał się wiec wykazać dużą konsekwencją w działaniu (w zakresie przestrzegania stanu opisanego w interpretacji), co nie jest działaniem prostym biorąc pod uwagę zmieniające się realia rynkowe. Taki brak elastyczności w prowadzeniu najmu jest szczególnie problematyczny w okresach kryzysowych (np. w obecnej sytuacji zwianej z COVID-19), gdzie aby korzystnie wynająć nieruchomość (a czasem w ogóle ją wynająć) działania wynajmującego często muszą być o wiele bardziej intensywne, niż wcześniej, gdy nie było problemu ze znalezieniem odpowiedniego najemcy. Tym samy, u wynajmującego może niejednokrotnie pojawić się dylemat, czy zachować prawo do ryczałtu (licząc się np. z tym, że nieruchomość zostanie potencjalnie niewynajęta przez dłuższy czas), czy jednak zaryzykować i podjąć na szeroką skalę, na potrzeby najmu działania charakterystyczne dla podmiotów profesjonalnych (np. profesjonalna reklama, zatrudnienie pośredników, doradców). W drugim przypadku (jeśli fiskus uzna te działania za działalność gospodarczą na gruncie ustawy o PIT, a nie za najem prywatny) wynajmujący muszą liczyć się z konsekwencjami ewentualnej konieczności dopłaty podatku według skali podatkowej.

    Mając na uwadze wyżej wskazane problemy związane z opodatkowaniem najmu prywatnego, proponowane przez ustawodawcę od stycznia 2021 r. rozwiązania należy ocenić pozytywnie.  Powinny rozwiać większość problemów związanych ze stosowaniem ryczałtu od najmu i jednocześnie zakończyć spory podatników z fiskusem w zakresie tego, czy dane działanie jest najmem prywatnym. Według planowanej nowelizacji przepisów (art. 12 ust. 1 pkt 4 nowelizowanej ustawy o zryczałtowanym podatku) przychody związane z najmem oraz zakwaterowaniem w większości przypadków mają być opodatkowane ryczałtowo stawką 8,5% oraz 12,5% od nadwyżki przychodów ponad 100 tys. zł. Co najistotniejsze w kontekście zakończenia sporów między podatnikami a fiskusem, powyższe opodatkowanie będzie mogło dotyczyć również przychodów z najmu, podnajmu, dzierżawy, poddzierżawy oraz z innych umów o podobnym charakterze, zaliczanych do przychodów z działalności gospodarczej.

    Jeśli zmiany wejdą w życie (aktualnie wszystko na to wskazuje) pozwoli to wynajmującym skupić się na tym, która forma opodatkowania z punktu widzenia ich potrzeb jest aktualnie optymalna, a nie na tym, czy ich działanie wypełnia definicję działalności gospodarczej na gruncie ustawy PIT, czy też nie.

    Ryczałt jest prostą formą opodatkowania preferowaną przez podatników, którzy nie mają wielu kosztów zwianych z najmem (ryczałt płaci się od przychodu, a nie od dochodu), bądź nie chcą chociażby prowadzić bardziej rozbudowanych ewidencji dla celów podatkowych. Należy jednak zaznaczyć, że nie w każdej sytuacji ryczałt jest korzystniejszą formą opodatkowania. Stosowanie ryczałtu uniemożliwia chociażby rozliczanie kosztów amortyzacji nieruchomości. Podatnicy, którzy nabyli nieruchomość na kredyt, przy ryczałcie nie będą mogli z kolei odliczyć odsetek.

    Tym samym, wybór formy opodatkowania powinien być poprzedzony dogłębną analizą i przeprowadzeniem odpowiedniej kalkulacji. Szczególnie jeśli ponoszone lub planowane koszty będą stosunkowo wysokie. W wielu wypadkach rozliczanie najmu na zasadach ogólnych (pomimo pozornie mniej korzystnych stawek 17 i 32%), lub według liniowej stawki 19% może się okazać ekonomicznie bardziej opłacalne.

    Przeprowadzenie powyższych działań warto zlecić ekspertom zajmującym się wskazaną tematyką. Nasi doradcy mają bogate doświadczenie w tego typu sprawach. Jeśli potrzebujesz wsparcia w tym temacie skontaktuj się z nami.

    Źródła:

    • Ustawa z dnia 28 października 2020 r. o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne oraz niektórych innych ustaw – ustawa, po uchwaleniu przez Sejm 28 października została przekazana do Senatu.
    • Interpretacja indywidualna Dyrektora KIS z dnia 2 maja 2018 r., znak. 0112-KDIL3-1.4011.116.2018.1.KF;
    • Interpretacja indywidualna Dyrektora KIS z dnia 21 kwietnia 2017 r., znak 0113-KDIPT2-1.4011.38.2017.1.KU.

    autor: Marcin Gandecki, konsultant ds. podatków data: 09.11.2020